Friday, February 26, 2016

Ty też nie wymieniasz oleju? Jesteś idiotą. Część 1 - You also are not replacing oil? You're an idiot.

Wymienianie oleju w silniku, to tylko nabijanie kieszeni producentom olejów. 

Olej ma w sobie takie dodatki uszlachetniające które powodują, że bardzo a wręcz dożywotnio utrzymuje swoje właściwości smarne. 

Ja co dziennie używam swojego samochodu i odkąd go kupiłem tj. ok.6 lat temu nie wymieniałem oleju ani filtra oleju i jest wszystko w porządku. Nic złego się nie dzieje, a skoro nic złego się nie dzieje to po robić coś zawczasu. Przytoczony tekst, to głownie słowa mojego ojca, który jak każdy ojciec wie zawsze wszystko lepiej. Ale takie rozumowanie na temat regularnych wymian oleju można znaleźć na licznych forach, gdzie ludzie chwalą się że wymianę oleju mają głęboko w d... i tego po prostu nie robią, bo to strata pieniędzy. Można powiedzieć że ludzie dzielą się na osoby, które wymienią olej lecz nie reguralnie, wymienią olej regularnie i tych którzy w ogóle nie wymienią oleju.

Do której grupy Ty byś się zaliczył?

zanieczyszczony silnik, szlam w silniku, szlam pod pokrywą zaworów, nagar w silniku, sludge engine oil, why change oil, wymiana oleju, syf w silniku, zasyfiony silnik, długo nie wymieniany olej, czyszczenie silnika od wewnętrz
zanieczyszczony silnik, szlam w silniku, szlam pod pokrywą zaworów, nagar w silniku, sludge engine oil, why change oil, wymiana oleju, syf w silniku, zasyfiony silnik, długo nie wymieniany olej, czyszczenie silnika od wewnętrz

Ja zaliczam się do grupy osób, które wymienią olej regularnie - wyznaje zasadę im częściej tym lepiej. Przeważnie w roku nie pokonuje dystansu 10tyś. km, ale i tak wymieniam olej raz do roku.

Samochody w moich rękach zawsze traktuje, tak jakby miały mi służyć dożywotnio. Dlatego serwisuje swoje cztery kółka przed faktem, a nie po fakcie. Nie wiem czy tylko ja to zauważyłem, ale te zaniedbane technicznie samochody zwykle trafią w ręce ludzi którzy o nie dbają, i analogicznie.

O to moja historia, a raczej mojego samochodu, który kupiłem 3lata temu (nie podam marki ani rocznika żeby nie faworyzować ani nie negować żadnej marki i nie jest to zdj. mojego samochodu o którym piszę).
Samochód został sprowadzony z zagranicy, z Niemiec. Tam też miał jedną właścicielkę - starszą kobietę. Krąży stereotyp że zakup samochodu od kobiety, równa się dobre nie zajeżdżone auto. W dniu zakupu też tak pomyślałem, samochód wizualnie i technicznie nie wzbudził moich obaw, ani czujnika grubości lakieru, ani dwóch mechaników którzy byli ze mną.
Samochód po zakupie standardowo przeszedł czynności serwisowe: rozrząd, świece, filtry itd.

W pierwszym roku borykałem się z okresowym wypadaniem zapłonów. Wiadomo, cewki i świece wymieniłem i samochód użytkowałem dalej. Jednak problem dalej występował - żaden serwis nie widział co to może być.

W drugim roku oprócz co jakiś czas wypadających zapłonów doszedł symptom jakby klekotania silnika przy zimnym rozruchu przez pierwsze 3sekundy. Wtedy pomyślałem że ciśnienie oleju za niskie - mimo stosowania zalecanego oleju 5w30. Wymieniłem czujnik odpowiedzialny za ciśnienie oleju. Sytuacja się trochę poprawiła.

Trzeci rok użytkowania samochodu. Okresowe wypadania zapłonów jakby w pokazywały się rzadziej.
Zauważyłem że z roku na rok coraz bardziej zaczyna mi się pocić uszczelka od pokrywy zaworów (nigdy nie wymienia oryginalna). Ok, czas wymienić tą uszczelkę w końcu.
Gdy mechanik zdjął pokrywę od zaworów, zadzwonił do mnie żebym to zobaczył na własne oczy.

Cały silnik, był zarzygany, zasyfiony szlamem - czarną breją, twardą na ściankach.
Wszystko się wyjaśniło... Wszystkie problemy z wypadaniem okresowym wypadaniem zapłonów, i klekotem były związane tylko i wyłącznie z zanieczyszczonym silnie silnikiem od wewnątrz.
Pytając mechanika skąd taki syf w moim silniku, przecież zawsze zalewałem silnik najlepszymi olejami syntetycznymi o wysokich TBN (właściwościach czyszczących)?
Widocznie poprzednia właścicielka, Niemka nie dbała o regularną wymianę oleju. A silnik był tak mocno zanieczyszczony, czarną mazią że nawet użytkowanie silnika na mocno czyszczących syntetykach nie dało rady rozpuścić tego nagaru.
Co w takim wypadku zrobić - zapytałem mechanika?
Trzeba oczyścić silnik przed założeniem uszczelki zaworów...

O tym jak przebiegał proces czyszczenia i co wyszło po czyszczeniu mojego silnika napiszę w następnym poście, bo jeden post będzie zbyt długi.

Pytania, można zadawać w komentarzach. Odpowiem na wszystkie w wolnym czasie.
Piotr tester
 Ty też nie wymieniasz oleju? Jesteś idiotą - nr 2
Ty też nie wymieniasz oleju? Jesteś idiotą - nr 2

No comments:

Post a Comment

Popular Posts